Juniorzy: starsi 3:0, młodsi 0:2 z Dzierżoniowem
W niedzielę drużyny juniorów rozegrały spotkania z Lechią Dzierżoniów. Starsza drużyna wygrała bez problemu 3:0, gorzej powiodło się młodszym zawodnikom, którzy przegrali 0:2. Trzeba jednak zaznaczyć, że młodzi juniorzy mieli pechową sytuację kadrową w tym spotkaniu. [CZYTAJ RELACJE]
Dolnośląska Liga Juniorów:
Górnik PWSZ Wałbrzych 3:0 (2:0) Lechia Dzierżoniów
Bramki: Kubowicz (2), Ciszak
Skład: Jarosiński – Sosiński, Orzech, Rosicki, Krzymiński, Ciszak (46′ Zasada), Matuszak (80′ Kaszuba), Kalka, Piątek (76′ Zieliński), Kubowicz, Kucharski (46′ Grzesiak)
Trener Ryszard Mordak o tym spotkaniu: Dzierżoniów w tym meczu praktycznie nie oddał strzalu na naszą bramkę. byliśmy zdecydowanie lepsi. Uważam, że ten wynik 3:0 jest adekwatny do tego, co było na boisku. Cały zespół zagrał poprawnie.
Dolnośląska Liga Juniorów Młodszych:
Górnik PWSZ Wałbrzych 0:2 (0:1) Lechia Dzierżoniów
Skład: Błaszczyk – Rzeczycki, Kiljański, Żuk, Szurmaj, Zieliński (55′ K. Dziedzic), D. Dziedzic, Szymański, Stanek, Betlej
Niedziela nie należała do szczęśliwych dni dla drużyny juniorów młodszych. Gawlik i Słomowicz, bramkarze, nie mogli grać z powodu kontuzji. Dodatkowo za żółte kartki pauzował Szkudlarek. Choroba zmogła Golinę, a Krzymiński zagrał cały mecz z drużyną juniorów starszych, więc nie mógł wystąpić. To wszystko wpłynęło na uszczuplenie kadry. Byłem zmuszony do skorzystania z trampkarzy z rocznika 96, Błaszczyka, Surmaja i Karola Dziedzica – mówi Maciej Szczygielski. Szkoleniowiec komentuje także resztę spotkania:
- Do 28 minuty spotkanie wyglądało całkiem przyzwoicie, to wręcz my dyktowaliśmy warunki. Stworzyliśmy trzy dogodne sytuacje do zdobycia goli, ale niewykorzystane sytuacje się mszczą i w 28 minucie ze strzału z dystansu i po błędzie golkipera goście zdobyli gola. Trochę to podcięło skrzydła moim chłopakom, bo nieciekawie to wyglądało do końca połowy.
- Z początkiem drugiej, po kilku uwagach w szatni znowu przejęliśmy inicjatywę. Niestety w miarę upływu czasu i dodatkowo po osłabieniu, ponieważ Betlej w 68 minucie po dwóch żółtych kartkach musiał opuścić boisko, goście przejęli inicjatywę. To oni dyktowali warunki do końca meczu, strzelając na 2:0 w 76 minucie bramkę z rzutu wolnego.
W sobotę drużyna wybiera się do Wrocławia na mecz ze Śląskiem. Nie będzie to łatwy mecz (przeciwnik zajmuje 4. miejsce w tabeli z dorobkiem 35 punktów, a Górnik obecnie znajduje się na 12. lokacie z dorobkiem 14 punktów). Trener młodych Górników podkreśla jednak, że najważniejsza jest teraz praca i ogranie się – mam nadzieję, że później przyjdą pozytywne efekty i do tego dążymy, nie ma presji, wyniku, tylko cały czas konsekwentna praca.


