12 listopada
GÓRNIK 0:0 CZARNI
19 listopada
BYTOVIA 1:1 GÓRNIK
5 stycznia
Powrót do treningów
Przerwa zimowa
11 stycznia 11:00
Sparing: Górnik Zabrze
Dzierżoniów
piątek, 3 września 2010 • 17:00

Górnik Wałbrzych 3:2 Miedź Legnica

Po 3 remisach i porażce Górnik Wałbrzych w końcu przełamał niemoc. Zwycięstwo cieszy tym bardziej, że zostało zdobyte na własnym stadionie, przy wspaniałym dopingu wałbrzyskich kibiców.

Po 3 remisach i porażce Górnik Wałbrzych w końcu przełamał niemoc. Zwycięstwo cieszy tym bardziej, że zostało zdobyte na własnym stadionie, przy wspaniałym dopingu wałbrzyskich kibiców.

Przed rozpoczęciem spotkania zostały wręczone puchary dla piłkarzy Górnika, za awans do II ligi, a także dla Dominika Janika, za zdobycie 14 bramek w poprzednim sezonie.

Zaraz po rozpoczęciu gry piłkarze Górnika przystąpili do ofensywy. I mogli prowadzić już w 2 minucie spotkania, za sprawą Grzegorza Michalaka, który został jednak powstrzymany przez obrońców. W 7 minucie goście przeprowadzili kontratak i strzał z 5 metrów jednego z graczy Miedzi intuicyjnie obronił Jaroszewski. Górnicu atakowali dalej i próbowali strzałów z dystansu – jednak bramkarz Miedzi był na posterunku. Chwilę później wybronił również dwa uderzenia Kłaka – w tym dobitkę z główki.

Górnik objął prowadzenie w 27 minucie gry. Grzegorz Michalak przy rzucie rożnym wycofał do Marcina Morawskiego a ten płaskim strzałem po ziemi strzelił bramkę. Jak sam później powiedział, nie była to łatwa piłka do obrony, ponieważ bramkarz nie widział jej do samego końca. Miedź chciała szybko doprowadzić do wyrównania, lecz niecelny strzał oddał jeden z napastników Miedzi.

Przez kolejne kilka minut gra toczyła się w środku pola. I gdy wszyscy czekali już na gwizdek kończący I połowę, Rytko prostopadłym podaniem obsłużył Daniela Zinke, a ten nie mógł zmarnować takiej okazji. Tuż przed zakończeniem I połowy wynik mógł podwyższyć Morawski z rzutu wolnego ale bramkarz Miedzi wybronił opadającą piłkę na prawy słupek. Sędzia zakończył I połowę, a Górnicy schodzili na przerwę z dwubramkową przewagą i chyba nikt na stadionie nie sądził, że będziemy świadkami takich emocji.

Tuż po rozpoczęciu II połowy Miedź ruszyła do ataku. W 47 minucie Orłowski strzelił kontaktową bramkę po dośrodkowaniu z rzutu wolnego. Wałbrzyscy piłkarze chcieli szybko odpowiedzieć ale Morawski uderzył nad poprzeczką. W 53 minucie Janik strzelił bramkę „stadiony świata” – piłka odbiła się najpierw od poprzeczki, a potem wleciała do bramki, jednak sędzia dopatrzył się spalonego w tej sytuacji. Natomiast Dominik, musiał być opatrywany poza boiskiem. Chwilę później w jego miejsce wszedł Kornel Duś. Dosłownie kilka sekund później Zinke znalazł się w polu karnym i był faulowany przez jednego z obrońców Miedzi, jednak sędzia nie dopatrzył się faulu w tej sytuacji, a Zinke został ukarany żółtą kartką.

Kolejne minuty przyniosły szereg niewymuszonych błędów naszej ekipy. Goście przeprowadzali groźne kontrataki, ale Jaroszewskiemu udawało się zażegnywać niebezpieczeństwo. Nasi zawodnicy mieli jeszcze kilka szans w regulaminowym czasie gry. W 70 minucie po rzucie rożnym Zinke huknął z prawej nogi, jednak piłka minęła bramkę. Błędy w szykach obrony się mnożyły i kolejny błąd ustawienia zakończył się utratą drugiej bramki. Po wrzucie piłki z autu gracze Miedzi dośrodkowali w pole karne Jaroszewskiego, a ten po strzale Dobiego był bezradny.

Przez kolejnych kilka minut widać było, że piłkarze Miedzi uwierzyli we własne umiejętności. Jednak naszym obrońcom udawało się skutecznie przerywać ich ataki. W końcowych minutach inicjatywę przęjęli zawodnicy Górnika i bramka wisiała w powietrzu. Zinke popisał się się mocnym strzałem jednak bramkarz wybronił te piłkę ponad poprzeczkę. Pod bramką Miedzi było cały czas gorąco. W zamieszaniu w polu karnym po rzucie rożnym wybili jednak obrońcy. I kiedy wszyscy sądzili, że mecz zakończy się remisem, Górnicy zadali decydujący cios. W 92 minucie błąd jednego z obrońców wykorzystał Duś, który przejął piłkę, następnie podał ją do Morawskiego, ten podał do wychodzącego Konarskiego, a Bartosz silnym strzałem w długi róg bramki pokonał bramkarza Miedzi, ku uciesze wałbrzyskich fanów. Mecz potrwał jeszcze 3 minuty, ale rezultat nie uległ już zmianie.

Dzięki temu zwycięstwu Górnik awansował w tabeli na 14 miejsce. Mamy nadzieję, że zła passa meczów bez zwycięstwa została już przełamana i teraz będziemy mogli cieszyć się z kolejnych zwycięstw Górnika. Mamy nadzieję, że uda się to już w najbliższą sobotę o godzinie 17:00, kiedy to naszym piłkarzom przyjdzie zmierzyć się z Polonią Słubice.

Podziel się tekstem ze swoimi znajomymi:

Ariel Januszkiewicz

Komentarze:

Strzelcy i asysty
-.
-
-
-
-.
-
-
-
-.
-
-
-
-.
-
-
-
-.
-
-
-
Wybrany partner

Victoria Sport

odwiedź →

Górnik na Facebooku
Już wkrótce...