Górnik PWSZ Wałbrzych 9:0 (5:0) Twardy Świętoszów

Zagraliśmy w składzie: Jaroszewski – Wepa, Wojtarowicz, Protasewicz, Majka (Kłak), Morawski, Rytko, Zinke (Konarski), Duś + Główka, Łaski, Orzech, Dariusz Michalak, Grzegorz Michalak, Moszyk

Sparing na dawnym stadionie Górnika na Nowym Mieście zakończył się wysoką wygraną Wałbrzyszan. Świadczylo to niewątpliwie o znacznej różnicy poziomów gry obu zespołów. Mimo wszystko mogliśmy zaobserwować w jak świetnej formie są nasi zawodnicy na tydzień przed rozpoczęciem rozgrywek w II lidze. Składne ataki, szczelna obrona, ładne widowisko. Nasi „nowi” kolejny raz pokazali, że nie bez powodu biorą udział w sparingach.

Po tym ostatnim spotkaniu przed rozgrywkami II ligi wypowiedział się Robert Bubnowicz:

Red.: Graliśmy dziś z drużyną, która podobnie jak Górnik rok temu zajęła miejsce w III lidze.

Robert Bubnowicz: Zagraliśmy ostatni sparing przed ligą. Myślę, że dobry w naszym wykonaniu. Nie wiem, czy było to spowodowane poziomem sportowym przeciwnika, szanuję beniaminka III ligi. Dziś zagraliśmy bardzo dobrze, stworzyliśmy bardzo dużo sytuacji, składnych akcji i dzisiaj to mnie zadowoliło. Sparingi były różne, ale myślę że duże plusy, pozytywy [są] w tym, co graliśmy. Poprawimy na pewno parę elementów. Też wiem, że inaczej gra się sparing, inaczej ligę. Będziemy bardziej zdeterminowani, agresywni, myślę że będzie wszystko po naszej myśli.

Red.: Czy wszystkich testowanych na sparingach zadowników zobaczymy za tydzień?

Bubnowicz: Chciałbym, ale tu jest kwestia dogadania się z nimi. Kilka następnych dni przyniesie odpowiedź na to pytanie. Chciałbym, żeby kadra II-ligowego Górnika wyglądała tak, jak na dzień dzisiejszy – skład, który pozostał z zeszłego roku, plus czterech nowych [red.: Głowka, Protasewicz, Kłak i Duś].

Red.: Czy chciałby Pan zaprosić kibiców na jutrzejszą prezentację?

Bubnowicz: Naturalnie, że chciałbym. Tutaj pierwszy raz jest coś takiego organizowane w Wałbrzychu. Myślę, że to będzie fajna impreza i dobrze wypadnie. Chciałbym, żeby tamta hala pękała w szwach, bo dla kibiców to organizujemy. Myślę, że to się sprawdzi i w najbliższym czasie, najbliższych latach również będziemy to powtarzać. Tak jak na jutrzejszą prezentację, tak na każdy mecz chciałbym zaprosić kibiców, bo dla nich gramy, dla nich jesteśmy i myślę, że oni nam w tym pomogą, żeby ten doping był na każdym meczu w domu i na wyjeździe.