Górnik – Miedź: wywiady
- Strzeliliśmy bramkę w 90 minucie, to bardziej smakuje niż ewentualne zwycięstwo dwa do zera - mówił Marcin Morawski po inauguracyjnym meczu z Miedzią. - Fajne sportowe widowisko, oby więcej takich w naszej lidze - skomentował mecz Janusz Kudyba, trener Miedzi. Przeczytaj wszystkie wywiady.
Podczas konferencji zostały przeprowadzone wywiady m.in. z Marcinem Morawskim i Robertem Bubnowiczem.
Red.: Kapitalny strzał Marcina Morawskiego w I połowie dał Górnikowi prowadzenie. Bramka dość zaskakująca, bo piłka dość wolno toczyła się do bramki, ale odsunięty bramkarz nie był w stanie zareagować. Wielka radość!
Marcin Morawski: Tak, zdobyłem pierwszą bramkę dla naszego zespołu, z wypracowanego fragmentu gry, który trenujemy w ciągu tygodnia. Udało się, wykonywaliśmy dużo tych stałych fragmentów. Uważam, że to nie był lekki strzał, to był ciężki strzał do obrony. Bramkarz miał złe pole widzenia i piłka wpadła do bramki bez żadnej winy bramkarza.
Red.: Potem szybko zdobyty drugi gol i wydawałoby się, że Górnik jest drużyną kontrolującą wydarzenia na boisku, tymczasem Miedź znakomicie rozpoczęła II połowę i zaczęły się nerwy.
Morawski: Tak, strzeliliśmy bramkę na 2 do 0, mieliśmy sytuacje ku temu, żeby podwyższyć ten rezultat. W I połowie wydawało mi się (moim zdaniem), że to Miedź jest beniaminkiem. Bardzo mnie negatywnie zaskoczyla. To my graliśmy piłką. Oni zachowywali się tak, jakby to były ich początki w II lidze, a to właśnie my pierwszy raz dzisiaj przed własną publicznością zadebiutowaliśmy w II lidze.
Red.: Koniec wieńczy dzieło. Gol Bartosza Konarskiego dał wam upragnione 3 punkty. Wielka radość i chyba wielka ulga, bo pierwsze zwycięstwo w końcu stało się faktem?
Morawski: Tak! Najciężej właśnie wygrać ten pierwszy mecz. Nam się dzisiaj udało. Prowadziliśmy 2:0, później dwie niepotrzebne bramki, cofnęliśmy się, przestaliśmy grać w piłkę. To Miedź posiadała lekką przewagę, choć sytuacji do zdobycia bramki na 2:3 nie mieli. Ja powiem, że bardzo się cieszę. Tą bramkę strzeliliśmy w 90 minucie. To bardziej smakuje, niż to zwycięstwo 2 do 0.
Red.: Przed wami mecz z Polonią Słubice. Kolejny wymagający rywal, ograny na boiskach drugiej ligi. Ale wy znowu gracie u siebie i tu z pewnością będzie ta wspaniała publiczność, która tak dzisiaj was mocno dopingowała.
Morawski: Ci kibice, którzy dzisiaj przyszli, stworzyli wspaniałą atmosferę. Mam nadzieję, że tak będzie dalej. Było bardzo kulturalnie, bardzo nam pomogli. My, niesieni tym dopingiem, zdobyliśmy pierwsze trzy punkty w drugiej lidze, a w sobotę czeka nas równie ciężki pojedynek. Każdy zespół w tej drugiej lidze jest ciężkim przeciwnikiem i z każdym będziemy musieli się dużo napracować, żeby trzy punkty wywalczyć w Wałbrzychu i trzy punkty do Wałbrzycha przywozić.
Red.: Kamień spadł z serca Robertowi Bubnowiczowi, trenerowi Górnika, bo Miedź była bliska nie tylko zdobycia jednego punktu, ale mając przewagę w drugiej połowie mogła się pokusić o zgarnięcie całej puli, choć Górnik prowadził dwa do zera.
Robert Bubnowicz: Tak mogło być. Nie wiem, czym to było spowodowane, że zagralismy trochę inaczej, niż w tej pierwszej połowie. Baliśmy się, że znowu historia się powtarza, powiedzmy nawet z Wągrowca. Myślę, że pierwszą połowę zagraliśmy naprawdę i tutaj można być bardzo zadowolonym z tej gry. Stworzyliśmy dużo sytuacji i wydawało mi się że mecz jest łatwy (już), łatwy do wygrania. Tak nie było i Miedź naprawdę – myślę, że to po naszej stronie była wina – zaczęła się lepiej prezentować. Zdobyla pierwszą bramkę, zdobyła drugą i po dwóch ten mecz był wyrównany, nawet czasami na korzyść Miedzianki. Ale najważniejsze jest, jak się kończy i myślę, że tutaj brawo dla chłopców, bo naprawdę do ostatniego gwizdka grali. Strzeliliśmy bramkę w 90 minucie, z czego się bardzo cieszę i trzy punkty są w Wałbrzychu. Na pewno też na wielu chłopcach jeszcze widać tremę, zwłaszcza przy takiej publiczności w II lidze.
Red.: Już w sobotę kolejny egzamin na własnym boisku. Przyjeżdża Polonia Słubice, rywal też ograny w drugiej lidze. Znowu gracie u siebie, to atut, ale łatwo na pewno nie będzie.
Bubnowicz: Nie będzie łatwo. Tak jest, w trzeciej lidze graliśmy i też nie było łatwych meczy, choć większość wygrywaliśmy. Czy będą to Słubice, czy Bałtyk Gdynia, myślę, że te spotkania będą wyglądały podobnie. To zależy od nas jak ten przeciwnik będzie się prezentował, jak my będziemy się prezentowali. Patrzę z optymizmem na ten mecz, ale mówię.. łatwo nie będzie.
Po konferencji rozmawialiśmy także w trenerem Miedzi, Januszem Kudybą.
Red.: Prosimy parę słów o dzisiejszym spotkaniu.
Janusz Kudyba: Pierwsza połowa w waszym wykonaniu bardzo dobra. Górnik narzucił nam dobre tempo gry. Pierwsza bramka dobrze rozegrana, Marcin Morawski ładnie uderzył. Druga bramka w jakiś sposób, można powiedzieć, ustawiła pierwszą połowę. Pierwsza połowa dla Górnika, natomiast w drugiej połowie stworzyliśmy troszeczkę więcej sytuacji. Dwie wykorzystalismy. Błąd Dominika Spaczyńskiego, który niepotrzebnie zgrywał piłkę do środka i Górnik ładnie skończyl tą akcję i walczyliśmy do końca, ale pierwsza połowa przespana. Końcówka – brak koncentracji i skończyło się porażką.
Red.: Właśnie, dwie bramki w drugiej połowie, ta pierwsza strzelona zaraz po przerwie i ta druga bramka strzelona po dośrodkowaniu. Mogło to odwrócić szalę zwycięstwa.
Kudyba: Mogły, tutaj – jak powiedziałem – wydawało się, że Górnik już opadł z sił. Jednak w dalszym ciągu groźnie kontrowali.
Red.: A co pan sądzi o drużynie Górnika Wałbrzych. Przed czym chciałby pan przestrzec następnych rywali?
Kudyba: Na pewno beniaminek, ale jest kilku doświadczonych zawodników, jak Marcin Morawski, Piotr Przerywacz, czy Rafał Majka. To są ludzie, którzy grali w wyższych ligach i mają na pewno dużo doświadczenia. Górnik zagrał dobry mecz. Stwarzali dużo sytuacji, grali dobrze piłką i myślę, że spokojnie się utrzyma w tej lidze.
Red.: Jak spodobała się panu atmosfera na inauguracji tego sezonu w Wałbrzychu?
Kudyba: No ja zawsze twierdzę, że tam gdzie były tradycje i tam gdzie była kiedyś ligowa piłka, to – jeżeli te zespoły wracają – bardzo dobrze się dzieje. W Wałbrzychu jest fajna atmosfera, doping, i mówię, takie sportowe widowisko i oby więcej takich miejsc i środowisk w naszej lidze.


